Jestem totalnie zniesmaczona obsługą w Fotojoker (konkretnie Fotojoker w M1 w Łodzi). Najpierw musiałam czekać aż sprzedawca raczy poświęcić mi chwilę, bo był bardzo zajęty (zero ludzi w sklepie- jakieś zdjęcia wywoływał). Więc stoję i czekam i czekam. W końcu raczył podnieść wzrok i oświadczył, że może się mną zająć- co za łaska! Opisałam aparat o jaki mnie interesuje (za ok.1200zł, raczej dla amatora, itd…) a on wymienił 2 aparaty i zapytał, który biorę. Normalnie myślałam, że szlag mnie trafi! poprosiłam, aby opowiedział trochę o nich, a on na to, że tu nie ma co opowiadać, a on ma ruch w sklepie, więc nie może mi poświęcić za dużo czasu (nadal zero klientów!!!). Podziękowałam mu i poszłam do znajdującego się obok MM. Tam był kompetentny sprzedawca- spokojnie doradził mi, który aparat wybrać. Poświęcił mi ok. 15 minut, mimo że w sklepie było mnóstwo osób- jak to w Media Markt
Uff, troszkę mi ulżyło. Fajnie, że w końcu jest miejsce, gdzie można obsmarować sklepy
